FASHION PHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND XIV

 Kwiecień to miesiąc, gdzie do Łodzi przyjeżdzają fanatycy mody i desingu. Miasto wtedy organizuje pokazy mody pod nazwą Fashion Week Poland. 
W tym roku miałam przyjemność uczestniczyć od początku imprezy.
21 kwiecień, czwartek okazał się jednak pechowy.
Zajechałyśmy z Paulą  pod halę Expo przy ulicy Stefanowskiego i doznałyśmy szoku.
Pokazy były opóźnione jedynie 3 godz a hala była w totalnej rozsypce. Wyobraźcie sobie Nasze miny, jak wchodziłyśmy do środka! Trzaskanie, montowanie oświetlenia, ustawianie siedzisk i stolików.
W recepcji przywitała Nas pani z uśmiechem na twarzy. Wydała bezimienną, papierową akredytację i po Naszym ówczesnym zapytaniu o szatnię odpowiedziała, że jej brak.  
Prosto z podróży z wielkimi walizkami i kurtkami,
oddaliłyśmy się w milczeniu z nutką zażenowania.
Pierwszy pokaz zobaczyły również Nasze walizki, bo niestety przechowywalni też nie było. Jednak jak się chce i ma silną wolę, można zdziałać cuda. Na własną odpowiedzialność bagaż został przechowany do końca czwartkowej imprezy. 
Przyznam się, że to moja druga edycja Fashion Week'a i w sumie ostatnia pod tą nazwą. Jak zapewne wiecie miasto Łódź rozwiązało umowę z organizatorem pokazów.
Nie ma co porównywać FW w Hiltonie z halą Expo. Z roku na rok impreza okazywała się gorsza i  bardziej skromniejsza. 
Pani myjąca pomidory i pieczarki do dań w publicznej toalecie nie świadczy o niczym dobrym, wolontariuszki przybijające piątkę, gdy wyprosiły kogoś z pierwszego rzędu wyglada nieprzyzwoicie i nietatktownie.
Złe dobranie obuwia i wywalające się modelki, to uroki nierobienia prób, gdyż nie było czasu i miejsca do prób.
Trochę ponarzekać można, lecz każda impreza ma też dobre strony. 
Carlo Rossi jak co roku było sponsorem wydarzenia, 
który umilał Nam czas przy rozmowach ze znajomymi.
Weekend w Łodzi spędziliśmy u Mar i Leszka, 
którzy nocowali Nas przez ten czas.
Rozmowy nocami, pokazy na przedpokoju, poranne malowanie i wspólne szykowanie to najlepsze części programu. 
Każda z Nas inna, lecz tak podobna do siebie.

Wszystko ma swoje uroki. 
Miło mi było jak dziewczyny z Fashion Daily oraz Fashiontheraphy doceniły moją stylizację i poumieszczały na swoich portalach internetowych. 
Nie tylko ja byłam doceniona za styl. Oto kilka świetnych projektów, które doceniłam również ja.

W czwartek w oko wpadł mi jeden pokaz. 
Marta Kuszyńska zaprezentowała swoją kolekcję "Tangerine Dream", która urzekła mnie od razu. Wiecie, że kocham styl etno, boho i wszystko co zwiewne oraz kolorowe. 
Taką własnie kolekcję zaprezentwała Marta na tegorocznym FW.
Barwy i wzory od razu mnie zachwyciły. 

Piątek już okazał się bardziej litościwy dla moich oczu. Miałam kilku swoich faworytów
Milov to marka założona cztery lata temu przez dwie dziewczyny z Poznania. Kolekcja w stylu classy/streetwear jest dla osób w niebojących się mody. Moim zdaniem to idealna kolekcja dla wymagającego klienta, dbającego o precyzyjny krój, obszycie, jakość tkanin i komfort użytkowania.
Maski na twarzach z welurowych kuleczek kojarzą mi się z jednym pokazem Ossolińskiego, lecz tam było bardziej elegancko.

ROCKMÄDCHEN Kolekcja "Mexican Sky" inspirowana jest pięknem Meksyku. W nowej kolekcji ROCKMÄDCHEN zima 2016/2017, kobieta owiana "ciepłą" elegancją w pełni zgrywała się z muzyką odpowiednią do spaceru, która towarzyszyła pokazowi. W sylwetkach dominują naturalne kolory i elegancja. Pokochałam tą kolekcję od pierwszej modelki. Trochę dzikiego zachodu na wybiegu z dobrą nutą w tle. 


Jarosław Ewert to jeden z najbardziej znanych łódzkich projektantów mody. Na Fashion Week możemy oglądać jego kolekcje od niemal dziesięciu lat. Projektant słynie z oryginalnych form, bogactwa detali oraz wykorzystanie nietypowych tworzyw. Kolekcja Sparkle inspirowana jest nieskrępowanym klimatem nocnych klubów lat 70/80.
Ciekawa forma i jakość gatunkowa przykuła wzrok niejednego. 

Sobota to kolejny dzień, w którym oko się cieszyło. 
 Kolekcja Klaudii Markiewicz powstała pod wpływem nowej perspektywy kulturowej, globalizacji oraz przenikania się wpływów tradycji. 
Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy ogladając kolekcję Klaudi ito - COACHELLA!
Kolor, deseń i forma przemawiają do mnie w 100%
W kolekcji wykorzystano wpływ etno, tworząc jednocześnie nowoczesne formy. Projektantka zastosowała w projektach rękodzieło - dzianiny tworzone na drutach i szydełkach płaskich. Wykorzystano również lokalne materiały, głównie polską wełnę.


Waleria Tokarzewska-Karaszewicz to laureatka konkursu marki Seat organizowanego podczas ostatniej jesiennej edycji Fashion Week w Łodzi. Jedna z nagród był wyjazd na warsztaty w hiszpańskich fabrykach tkanin.
 Tegoroczna kolekcja projektantki inspirowana jest wielokulturowością dzielnic Nowego Jorku.

Carlos Gil to światowej sławy portugalski projektant.Zanany na całym świecie kreator związany jest z Lisboa Fashion Week. Kolekcja na FWPL w Łodzi nawiązuje do eklektyzmu. Nasiąknięte stylem retro nietypowe kombinacje i czyste cięcia definiują śmiałą, sportową, swobodną elegancję. 
Żakiety, płaszcze, bluzki, swetry i spódnice, błyszczące tkaniny, koronki i wzory są decydującym elementem elegancji i estetyki proponowanej przez markę. 
Podczas pokazu na wybiegu mogliśmy oglądać Irminę Kubiak, szefową FWPL w Łodzi, która zaprezentowała finałową sylwetkę kolekcji Gila.


Niedzielny pokaz serpskiego projektanta złapał mnie za serce. 
Mladen Milivojevic Baron projektant, który zaprezentował świetną kolekcję z nutką bohemy!
Koronka, cygańskie printy to nieliczne desenie jakie można było ogladać na wybiegach.
Uwielbiam takiego typu zdobienia przy długich sukniach, chętnie widziałabym się w niej nie tylko na wybiegu. 
images Fashion Philosophy Fashion Week Poland and me
collage me

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. Tak sobie myślę, że może te pomidory by nam nie zaszkodziły, gdybyśmy zapiły je winem ;P W sumie - wszystko by się odkaziło :D

    Bardzo żałuję, że nie widziałam kolekcji Kuszyńskiej.
    Na zdjęciach wygląda pięknie, zapewne na żywo zachwycałaby jeszcze bardziej :(

    To był fantastyczny czas - nawet pomimo tak wielu niedogodności.
    Spędziłyśmy wiele miłych chwil, obejrzałyśmy moc pięknych ubrań, zobaczyłyśmy się z przyjaciółmi, dobrze się bawiłyśmy.
    Mam nadzieję, że to nie była ostatnia nasza wspólna impreza!

    P.S. chcę zdjęcie numer jeden z kolażu :D!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super relacja, słyszłąm dużo o tym co działo się wokół i to że ledwo się odbył ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że z zewnątrz impreza prezentuje się znacznie lepiej :) Oglądając zdjęcia mogę tylko podziwiać!

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com
    __________________________________
    + a u mnie: niebiesko, wiosennie z dodatkiem żółtych żonkili - zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie byłam nigdy na Fashion Week Poland, ale może kiedyś będzie okazja :-) Świetnie wyglądałaś! Idealnie pasują do Ciebie te plisowane spódniczki :-)
    Dziękuję za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednym tchem przeczytałam. Kolekcje zachwycają! A na Śląsku był Silesia Fashion Day.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna fotorelacja,trochę żałuję że mnie tam nie było.
    Fajny masz styl,więc nie dziwie się że byłaś dla innych inspiracją,gratuluję!
    Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna fotorelacja! Chętnie bym się wybrała kiedyś! Miłego weekendu życzę! :))

    http://kasztanowydomek.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post :) ..i szczery, a'propo organizacji :) kolekcje piękne..i pomyśleć, że w ostatniej chwili zrezygnowałam z przyjazdu na tę imprezę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło wspominam poprzednie edycje, szkoda że ta była ostania!


    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny post i super inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moda nie jest moją mocną stroną. Czasem coś zaprojektują, że tego nosić się nie da ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym tam się znaleźć no ale jak dotąd się nie udało, mam nadzieję że wszystko przede mną ! :)

    http://fashionsmachines.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Follow Me